Nick:
Treść:


nick:

04.02.2013

Panie Mecenasie, moje pytanie brzmi nastepujaco: jakie mamy mozliwosci legalizacji pobytu w nastepujacej sytuacji: przebywamy z zona w USA od 12 lat (przeterminowane wizy B2), wychowujemy dziecko, zdiagnozowane z wieloma ciezkimi chorobami (Severe and Multiple Disabilities). Dziekuje za odpowiedz.

:

04.01.2013

Panie meceesie czy ja majac zielona karte musze jedzic do usa co pol roku czy raz na rok bo mamy z mem 65 lo prace trudnhcialabym syna odwiedzec Maria

Zuzanna:

04.01.2013

Panie Mecenasie ! Przyjechalam do do USA na work travel w 2002r.nastepnie na rok przedluzylam wize na turystyczna.Od 2003r pozostaje nielegalnie.Jestem w Polsce poszukiwana krajowym listem gończym za wyłudzenie kredytu.Czy FBI sprawdzając mój zyciorys do GC,dowie się o tym ?W USA nigdy nie miałam konfliktu z prawem.Pozdrawiam.

Aleksandra:

04.01.2013

Dziendobry Panie mecenasie.Czy wiadomo juz cos na temat ustawy imigracyjnej?W przyblizeniu podam ze jestesmy tu z mezem 10 lat,wjechalismy na wizy turystyczne i zostalismy po ich wygasnieciu.7 lat temu urodzila nam sie coreczka i od tamtej pory nie planujemy powrotu do polski.Czytalam ostatnio ze nowa ustawa imigracyjna przewiduje 10 letni okres oczekiwania na zielona karte dla nielegalnych imigrantow.Czy to znaczy ze ten okres bedzie liczyl sie w stecz ,czy tez czeka nas kolejnych 10 lat oczekiwania na zielona karte?jesli musimy dalej czekac to czy w tym czasie bedziemy mogli przekraczac granice?Z gory dziekuje za odpowiedz.

Aleksandra:

04.01.2013

Na wakacje chce poleciec do usa z moja 15 letnia corka. Czy przy ubieganiu sie o wize dla niej potrzebna jest zgoda jej ojca a mojego bylego meza z ktorym nie utrzymujemy zadnych kontaktow. Czy na lotnisku w usa moge miec w zwiazku z tym jakies problemy. Dodam tylko ze niema on odebranej wladzy rodzicielskiej a jedynie ograniczona, ma rowniez zasadzone kontakty z corka, z ktorych nigdy nie korzystal. 15 lat ; nie jest to juz male dziecko jak rowniez nie jest to jeszcze osoba pelnoletnia. Prosze o pomoc Panie Mecenasie. Pozdrawiam

Smutny Aniolek:

04.01.2013

Panie Mecenasie.Witam Pana bardzo serdecznie,prosze tez o pomoc bo oszaleje,odchodze od zmyslow.W roku 2009 wyszlam za maz za czlowieka,ktorego prawdziwie kochalam.On mnie rowniez.W 2010 zostala zlozona petycja na mnie o przyznanie mi zielonej karty.Spotkanie w Urzedzie Imigracyjnym odbylo sie bez problemow,pani urzedniczka przyznala mi Zielona Karte na dwa lata(zgodnie z obowiazujaca procedura).Koncowka roku 2011 to nagly przelom w naszym malzenstwie,maz angazuje sie uczuciowo w inny zwiazek,zrywa ze mna kontakty,jesli juz kontaktuje sie ze mna to jest bardzo nieprzyjemny,oschly,czasami brutalny w slowach.Cierpie nie tylko ja,ale rowniez jego rodzina,ktora jest swiadkiem tego dramatu.Rownie ciezko przezywa to mama(moja tesciowa)mojego meza. Zima 2012 roku maz wyprowadza sie do kochanki,rezygnuje tym samym z adresow widniejacych na rachunkach.Rachunki przepisane sa na moja tesciowa,ja pobieram telefon.Za namowa znajomych wykluczam niewiernego meza z jednego z naszych wspolnych kont bankowych,drugie pozostawiam jemu do decyzji(chce aby Pan wiedzial,ze wspolne konta bankowe,rozlicznie podatkowe i ubezpiecznie samochodowe to byly jedyne dokumenty stwierdzajace nasza zgodnosc malzenska)Gospodarstwo domowe urzadzalismy za gotowke,nawet na samochod udalo nam sie odlozyc,wpradzie nie drogi,ale jednak).Po tym jak maz wyprowadza sie do innej,ja zostaje z tesciowa wciaz nie mogacej sie pogodzic z tym co syn zrobil.Wciaz mam w myslach jej nagly szloch,kiedy to juz nawet nie wymieniala imienia swojego syna,tylko moje-tek potezny zal,jak ja sobie poradze.Musialby pan to zobaczyc.Kochanka nigdy nie zostala zaakceptowana przez rodzine mojego meza.Pozostalam od okresu narzeczenstwa do dnia dzisiejszego na adresie,gdzie wspolnie ukladalismy sobie malzenstwo.Maz pomimo potwornej oschlosci zostawia list do mnie,w ktorym przeprasza mnie za potworna krzywde mi wyrzadzona,calosc winy bierze na siebie.Mam ten list do dzisiaj.Wisona i lato 2012 to cos na zasadzie przelomu,maz zaczyna bywac w domu,spedza z rodzina coraz wiecej czasu,zaczynam rozumiec,ze w nowym zwiaku cos nie iskrzy.W tym tez roku(2012)Urzad Imigracyjny wysyla mi informacje o tym,ze powinnam ponownie zlozyc podanie o zielona karte.Wiem,ze moglabym starac sie sama,ale maz twierdzi,ze mozemy to zrobic razem.Wysylamy dokumenty do urzedu(jako zalaczniki podajemy jedynie wspolne rozliczenie i ubezpiecznie samochodowe).Potem rutyna-odciski palcow,zdjecie.Maz mieszka ze mna.Jest jednak problem,urzad wyslyla nam pismo,ze byloby milo z naszej strony gdybysmy doslali im cos wiecej np.konta bankowe,jakies rachunki,potwierdzenie wynajmu.Od chwili przeprowadzki na meza nie widnieje zaden rachunek(gaz,tv,elektryke to rachunki tesiowej,ja oplacam telefon)Od momentu tez kiedy maz wprowadzail sie do domu,moje i jego nazwisko jest na rachunku za wynajem)To,ze ja mieszkam na ty adresie moga swiadczyc czeki z moich dwoch prac,upomnienia z bibloteki,czy chociazby korespondencja banku i telefon)Reszta rachunkow to domena tesciowej.Ubezpiecznie samochodu(gdzie wgl.slow meza widnieje rowniez moje nazwisko przychodzi rowniez na ten sam adres.Jedna z najbardziej dramatycznych sytuacji to taka,ze meza nie chca dopisac do moich kont bankowych,jak sie dowiaduje maz wzial jakas pozyczke,ktorej nie splacil-stad taka kara.To pamiatka po jego kochance.Swoja droga ona znowu zaczyna nam wchodzic w zwiazek.Maz zastanawia sie,czy lepiej rozliczyc sie z podatkow jako malzenstwo rozliczajace sie osobno,czy tez malzonkowie razem.Jestem w ogromnym potrzasku!!!Co ja mam zrobic?Czy isc na ponowne spotkanie w Urzedzie sama(razem z adwokatem),czy isc z mezem i tam opowiedziec prawde,ze mielismy za soba bardzo powazny kryzys.W tym co sie stalo,nie ma moje winy-to on zostawil mnie!Dowod w postaci listu.To ja pozostalalam przy jego mamie,wspolnie sie wspieralysmy.To ja mam zachowana ciaglasc adresowa,to ja musze pracowac w dwoch miejscach(odpowadzam swiadzczenia)aby moc oplacac wspolnie wynajem,czy chociazby rachunki.To ja troszcze sie o zdrowie tesciowej.Pewnego dnia porozmawialam ze swoim szefem,kiedy on sie dwiedzial o moich problemach powidzial,ze jesli tylko do noego przyjde i poprosze to On mi wyda pismo,ze jestem dobrym pracownikiem i jest naprawde szczesliwy,ze moge i chce dla niego pracowac.I,ze jego zyczeniem byloby gdybym mogla pzostac w jego firmie.Czy mysli pan,ze takie pismo,deklaracja moglaby cos pomoc w mojej dramatycznje sprawie?Ja kocham swoja prace,prosze mi uwierzyc-mimo mojego smutku i przygnebienia daje mi radosc i satysfakcje.Czy gdybym idac na dzien sadu ostatecznego nade mna wziela pismo wspierajace mnie,byloby to korzystne dla mnie?Z drugiej strony boje sie,ze moga miec mi za zle-ze poczatkowo bylam sponsorowana przez meza,a probuje ratowac swoja skore jakims pismem od szefa?!Panie Mecenasie co ja mam robic?

Niunia:):

03.29.2013

Panie mecenasie mam pytanie w sparawie finansowej otoz sprzedalam dom w polsce i chce przywizec pieniadze tu do USA zeby zakupic tu jakas nieruchomosc czy moze przywiezc tu do usa z poslki z domukentem o sprzedazy 60 tys dol?? i czy tutaj w usa moge miec jskies problemy ze nagle pojawia mi sie pieniadze na koncie mimo ze bede posiadac akt notarialny o sprzedazy??? z gory dziekuje

Darecki777:

03.28.2013

Witam. Byłem w usa na wizie j1od 2002 roku i przesiedzialem ją o 6 lat. Wróciłem dobrowolnie do polski w 2008 żeby wziąć ślub. Czy w nowym projekcie ustawy emigracyjnej mówi się coś o skróceniu karencji 10-letniej. Czy są w niej jakieś wzmianki odnośnie ludzi takich jak ją, którzy przeczekuja spokojnie te 10 lat w polsce, ale chcieliby pojechać do stanów w miarę możliwości jak najszybciej. Dokładniej chodzi mi o sens brania udziału loterii wizowej, bo jak mniemam, w moim przypadku muszę jeszcze poszekac? Dziękuję z góry za cenne info na Pańskim forum.

Katarzyna:

03.28.2013

Panie Mecenasie jestem w USA 5 lat mam GC nie długo będę skaładała o obywatelstwo. Po uzyskaniu obywatelstwa zamierzam wyjść za mąż za mojego byłego męża z którym rozwiodłam się jeszcze w Polsce. On przebywa w USA od kilku lat nielegalnie, przyjechał do Stanów na wizie turystycznej w odwiedziny do naszych wspólnych dzieci i tak został a my z czasem się zeszliśmy. Mieszkamy razem. Czy jak ja obywatelka USA po ślubie z nim założę na niego sprawę o GC to nie będzie miał problemów z otrzymaniem GC. Dziękuję za odpowiedź.

Arek:

03.27.2013

Witam Pana Mecenasa. Mam pytanie odnosnie podatkow. Otoz w USA jestem od lipca 2005 a nielegalnie od 2006, i od tamtego momentu place podatki na TaxID. Z tym ze opuscilem lata 2007 i 2008 nastepne mam rozliczone. Chcialbym jednak te lata uregulowac jednak nie wiem czy moge wstecz az tak daleko siegnac...slyszalem ze tylko 3 lata...Czy gdy reforma imigracyjna wejdzie w zycie bede mial z tym jakies problemy?

 
« | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | »
strona głównao kancelariibloglegal disclaimersponsorowania pracowniczesponsorowania rodzinnedeportacjebiuletyn wizowyoszustwa imigracyjnepomocne strony internetowepodatki i księgowośćkontakt i dojazd
Copyright © 1998-2012 Przemysław Jan Bloch PC. All rights reserved.
www.polishwebpages.com